Niestety ale nie mam zbyt dobrych wspomnień. Po porodzie nikt się mną nie interesował, byłam po cc, w nocy po operacji nikt nawet nie zajrzał do sali czy żyję. Brak pomocy przy karmieniu piersią. Brak informacji o dziecku, o wszystko trzeba się wypytywać, a położone nie potrafią udzielić odpowiedzi, odsyłają do innych. W nocy na oddziale pusto, jak się jest samemu na sali to nawet do toalety ciężko wyjść, ponieważ nie ma z kim zostawić dziecka. Ogólnie byle przetrwać te kilka dni i wyjść do domu, wiele do zmiany jeśli chodzi o oddział położniczy. Wcześniej leżałam na dwóch innych oddziałach i opieka wyglądała zdecydowanie lepiej