Oczywiście, że nie :)
Np. ja miałam z angielskiego prawie dwa( po interwencji wychowawcy podniesiona na 4 na szynach xD), a maturę napisałam na 100%,a ustną zdałam lepiej niż nie jedna "ulubienica" z piąteczką
;) Jeśli chodzi o inne przedmioty to w sumie też mi się to raczej pokryło. Matura miała trochę inny charakter niż sprawdziany i wszystko zależało też od tego ile arkuszy przerobisz, bo one wyrabiają schemat robienia zadań i myślenia co autor miał na myśli :):)
Swoją drogą, ja raczej byłam uczennicą trójkowo-czwórkową, z wiodących przedmiotów (biol-chem-mat), a jestem teraz na 3 roku na kierunku lekarskim.