Niedaleko Wielunia, a konkretniej przy barze ,,u Kazimierza" biega niewielki, szary kundelek. Jest on bardzo sympatyczny, przytula się do nóg gości baru i szuka kontaktu. Obsługa mówi, że jest bezdomny lub komuś uciekł.
Czy ktoś mógłby zaopiekować się tym słodziakiem? Ja mimo najszczerszych chęci nie mam takich możliwości. Niedaleko baru znajduje sie ruchliwa autostrada, więc nie jest bezpiecznym, aby psiak tam przebywał.
Bardzo proszę o pomoc!