A co za różnica czy raz w m-cu, czy raz na 3 tygodnie ? Jeżeli nic się nie dzieje, to uważam, że wizyta raz w m-cu jest ok (ja w pierwszej ciąży jeździłam do ginekologa do Ostrzeszowa i tam też miałam wizytę raz w m-cu, a gdy coś się działo, to miałam tel. do lekarza i zawsze mogłam zadzwonić). Córkę rodziłam w 2016 r. w Wieluniu (nie miałam lekarza z Wielunia), syna rodziłam w kwietniu br. w Sieradzu (również nie miałam lekarza z Sieradza) - czyli jak to się mówi "byłam pacjentką niczyją" :) i jakoś tego nie żałuję, nie byłam gorzej traktowana czy coś w tym stylu :) zależy czego kobieta oczekuje od lekarza, czy pobytu w szpitalu.Uważam, że dużo kobiet jest przewrażliwionych na tym punkcie, że musi mieć lekarza prowadzącego ciąże w szpitalu, w którym ma zamiar rodzić. Często jest tak, że "chodzimy do nich prywatnie" a w szpitalu "udawają", że nas nie znają. P.S. Na końcówce ciąży wizyty u dr Pogody są co 2 tygodnie. Pozdrawiam i mniej stresu życzę ;)